Jak bardzo wiele mamy lat
pod tą leszczyną. Pod tą leszczyną.
Ciągłością umęczony świat
i czyją winą? Czyją winą?
Tak w siebie zapatrzeni przekraczamy nas.
Daleko za odległość. Za odległość.
Oczom widocznie nadszedł już czas
by dojrzeć świata część zaległą.
Zobaczył nam się nagle świat:
ja Ciebie widzę a Ty mnie.
Och jak niewiele mamy lat:
jak krótka bajka w długim śnie.
Pieprzony Księciu z Bajki! Tak cholernie tęsknię... Szkoda tylko, że nigdy nie powiem Ci tego wprost.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarze:
nawet tutaj jesteś, to dobrze. pozdrawiam cieplutko
Prześlij komentarz