czwartek, 1 listopada 2007

Tajemniczy kolega;>

Porządki jakoś stanęły w miejscu, dopiero 2 worki śmieci, jeden plecak rzeczy oddanych, cztery półki uporządkowane, czyli jeszcze mniej więcej drugie tyle. Środek mnie też nie jest posprzątany do końca. Powoli wyzbywam się uczuć i emocji, wszelkiej nadziei. Humory chowam po kieszeniach, ale trochę ich tam już za dużo, więc czasem wychodzą.

Na humory najlepsza jest muzyka. Albo gram, albo słucham. Śpiewać nie chcę chyba, narazie. Przeglądając wczoraj przeróżne strony zespołów, natrafiłam na stronę kolegi - Zyzego. Odnalazłam tam kilka mp3, nagrania domowe, więc nie spodziewałam sie zbyt wiele. Po dokładniejszym przeczytaniu stronki dowiedziałam się, że tekst i muzyka są autorstwa właśnie Mateusza. Po przesłuchaniu piosenek byłam bardzo mile zaskoczona, są genialne. Polecam, gorąco. Można je pobrać właśnie ze strony. Przy okazji, pozdrawiam Zyzego.

Żeby nie było za wesoło, trzeba posmęcić. Przykrym jest fakt, że dawni przyjaciele dziś nie mają sobie nic do powiedzenia.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

o matko!
gdzie Ty się podziewasz?!
to chyba rekordowa przerwa pomiędzy naszymi plotami/konwersacjami!
tęsknie:*!