niedziela, 28 października 2007

Czas

Dzisiaj kiedy tak smutno, duszno mi jest i ciemno, uśmiechnij się nade mną.

-Zmieścił się?
-W czym?
-W czasie, który mu dałaś.
-Tak, zadzwonił w ostatniej minucie.

Trochę za dużo, za dużo wyobraźni. Za dużo uczuć, emocji. Zero kontaktu. Chociaż obojętność boli najbardziej. I nieświadomość, bo tak naprawdę nie wiem, czy to wszystko nie było snem, iluzją. Nie wiem, czy to nie było żartem. Głupim, bardzo głupim, bo tak się nie robi.

Do środy. Potem kosz.


0 komentarze: